» Blog » O sensie pisania scenariuszy.
24-01-2016 19:21

O sensie pisania scenariuszy.

W działach: RPG, mojszyzm, odsyłanka na Dziodblog | Odsłony: 641

Szanowni!

Ostatnich kilka miesięcy dostęp do netu miałem taki sobie. Tzn. niby był, ale jakbym nie korzystał. Ale wracam do e-świata, e-żywych. I od razu zaczynam z wielce fascynującym mnie tematem. Chodzi o scenariusze.

Jak zapewne wiemy, pisanie scenariuszy jest działaniem zbędnym, niepotrzebnym, daremnym, uwłaczającym godności MG oraz przeszkadzającym graczom. Wiemy to, prawda? Co jakiś czas w necie jest wielce poważna dyskusja na ten temat i to własnie takie głosy przeważają. A jak ktoś pisze już scenariusz, to pewnie jest z Krakowa, siedzi w szlafroku i pije herbatę. I pewnie jeszcze nie stosuje zasad gry, tylko robi teatrzyk. Showman skubany.

Ja zaś... no jak mnie wkurza, gdy nieprzygotowany MG odwala jakąś popelinę na sesji. Potwornie wprost. I uważam, ze scenariusze są super i warto je pisać. I o tym popełniłem notkę.

Pozdrawiam
Na zawsze Wasz
Drachu

Komentarze


Kamulec
   
Ocena:
0

Zapamiętałem  polterową dyskusję na ten temat.

24-01-2016 23:46
Drachu
   
Ocena:
0

Kurcze... to były czasy.

25-01-2016 17:46
karp
   
Ocena:
+3

Polecajek więcej niż teraz userów Poltera i to uwzględniając podwójne konta. I potrójne...

25-01-2016 22:19
Enc
   
Ocena:
0
To gdzie teraz wszyscy siedzą, czytają i piszą? Na PiPZwRPG?
26-01-2016 10:42
Tyldodymomen
   
Ocena:
0

@Enc

Gdziekolwiek, byle nie tu. 

26-01-2016 12:11
Enc
   
Ocena:
0
Nie pytam się gdzie iść, tylko gdzie wszyscy sobie poszli. Chyba, że w ogóle się już nie udzielają.
26-01-2016 12:24
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Niektórzy chwalą sobie Niemcy. Sporo ludzi ostatnio tam jezdzi - uchodzcy, migranci, kapusie. Dobry socjal i bezkarne gwałty w pakiecie... 

26-01-2016 12:59

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.